09.08.2012

Ledwo napisałem notkę o kolokwialnym języku polskich dziennikarzy, a tu dzisiaj znów przy lekturze Polityki trafiam w tekście Ryszarda Koziołka o Kraszewskim na takie cóś:

Śledztwo prowadzili kultowi prześladowcy wileńskiej młodzieży: Nowosilcow, Pelikan i Botwinko.

Kultowi prześladowcy wileńskiej młodzieży?

Kultowi?

WTF?

Autor jest profesorem, pracuje w Zakładzie Historii Literatury (sic!) Poromantycznej Uniwersytetu Śląskiego. Jest laureatem Nagrody Literackiej (sic!) Gdynia w dziedzinie eseistyki.

07.08.2012

Rafał Stec pisze w Magazynie Świątecznym Gazety Wyborczej o Oskarze Pistoriusie per "facet".

W Polityce - bądź co bądź najlepszym polskim tygodniku opinii - czytam w artykule z tych poważnych, że jakiś tam adres w Warszawie był "niezłą miejscówką".

Panowie dziennikarze, jak piszecie blogowym/kolokwialnym/ziomalskim językiem to nie dziwcie się potem, że ludzie chcą wam płacić tyle co blogerom.