22.09.2011

Jeśli wierzyć snom, studia były najbardziej traumatycznym (pun intended) okresem mojego życia. Dzisiaj jednak, w drodze wyjątku, nie śniło mi się kolokwium o którym zapomniałem, zaliczenie z laborek na które nie chodziłem itp. Tym razem bohaterem były znane chyba wszystkim studentom przepały z szukaniem/załatwianiem lokum. Sen był długi i większości już nie pamiętam. Ale doskonale zapamiętałem moment pomiędzy uświadomieniem sobie "to tylko sen" a obudzeniem się i pytanie:

No dobra, ale to gdzie ja właściwie w tym Wrocławiu mieszkam?

Po szybkim sfalsyfikowaniu jakichś czterech potencjalnych adresów otworzyłem oczy i z ulgą obudziłem się z Berlinie.

02.09.2011

obróbka skrawaniem


muzyka klasyczna