berek
Z wystawy Obok. Polska - Niemcy. Tysiąc lat historii w sztuce zdjęto film Berek Artura Żmijewskiego. Pomijam całą kwestię politpoprawności i jej granic, zwłaszcza w Niemczech. Moją uwagę zwrócił inny ciekawy kontekst.
Jak czytamy w GW:
Na krótkim filmie Żmijewskiego z 1999 r. w dość ciemnym zamkniętym pomieszczeniu znajduje się grupa nagich ludzi. Jest im zimno, zaczynają się rozgrzewać, biegać, być może za sugestią artysty, a być może spontanicznie reagując na sytuację upokorzenia. Zaczynają bawić się w berka. Chęć odegnania strasznej atmosfery cały czas przeplata się z zażenowaniem, wstydem. Jest w tej grupie dziewczyna, która nie potrafi się bawić, wejść w to, co robi grupa, kręci się po piwnicy z twarzą zasłoniętą rękami.
Film został nagrany w dwóch miejscach - autentycznej komorze jednego z byłych obozów nazistowskich i w zwykłej piwnicy.




Niedaleko Martin-Gropius-Bau, gdzie pokazywana jest wystawa, znajduje się pomnik pomordowanych Żydów Europy. Bardzo często widuję ludzi przysiadających na jego betonowych sarkofagach, jedzących, całujących się, robiących sobie z roześmianą miną zdjęcia na tle kolejnej turystycznej atrakcji, dzieci biegające po i pomiędzy prostopadłościanami… Berek.Może dlatego Berek Żmijewskiego w tym sąsiedztwie gryzł bardziej niż gdzie indziej?
Fotki: kradzione z sieci



1 komentarze:
Afirmacja życia i normalności względem tragicznej, ale przecież zamierzchłej przeszłości...
Prześlij komentarz